Obserwatorzy

O wszystkim , co w życiu może być ważne.

Oldis Mikst TV

Zmień swoje życie

Grunt to pewność siebie

PRZEJMOWANIE KONTROLI NAD WŁASNYM UMYSŁEM


Myśląc o tym, co widzimy, słyszymy i czujemy, posługujemy się w duchu tymi samymi
zmysłami. Doznania George'a i Billa były wewnętrznymi reprezentacjami rzeczywistej sytuacji,
wyrażonymi w formie wrażeń wzrokowych, słuchowych i kinestetycznych, tj
odzwierciedleniem interpretacji zewnętrznego, obiektywnie istniejącego świata. Owe
wewnętrzne wrażenia nazywamy systemami reprezentacji lub modalnościami. Wszystkie
zmysły, włącznie z węchem i smakiem, są wewnętrznie reprezentowane, chociaż zazwyczaj
korzystamy z trzech podstawowych - wzroku, słuchu i dotyku, najczęściej w tej właśnie
kolejności Nie ma zatem nic zaskakującego w tym, ze obrazy, dźwięki i wrażenia dotykowe,
które pojawiły się w umyśle każdego z pracowników, różniły się między sobą. Właśnie ta
różnica była przyczyną ich odmiennych nastrojów.
Każdy z nas preferuje określony zmysł oraz sposób myślenia. Niektórzy przedkładają np.
obrazy nad dźwięki. Gdybym poprosił cię teraz, byś opisał swoje doznania podczas czytania tej
książki, czy najpierw opisałbyś docierające do ciebie bodźce wzrokowe, słuchowe czy
dotykowe? Którym z nich poświęciłbyś najwięcej uwagi? Osoby, określane mianem
„kinestetycznych", są bardzo czułe na wrażenia fizyczne i raczej zaczęłyby swój opis od dotyku
krzesła, na którym siedzą, niż od zgiełku dobiegającego z ulicy lub światła padającego na tę
kartkę. Kluczem do naszych preferencji są dobierane przez nas słowa i zwroty: „Mam jasny
obraz " lub „widzę, co masz na myśli" wskazuje preferencję wzrokową „Słyszę, co mówisz" lub
„to brzmi interesująco" sugeruje preferencję słuchową. Natomiast zdania typu „złapałem sens"
lub „wyczuwam znaczenie" usłyszymy od osób o preferencjach kinestetycznych.
Sposób myślenia z reguły odzwierciedla rzeczywiste preferencje zmysłowe, tj. zmysł, którego
najchętniej używasz w relacjach ze światem zewnętrznym. Jedni z łatwością zapamiętują
twarze (wzrok), podczas gdy inni zachowują w pamięci imiona (zazwyczaj słyszane, słuch).
Jedni lubią przedstawiać problemy w postaci rysunków, diagramów lub symboli, inni wolą je
przedyskutować, co najwyżej notując argumenty za i przeciw, zawsze jednak „słysząc" w
duchu to, co zapisują. Niektórzy są doskonałymi słuchaczami, inni odbierają świat za
pośrednictwem wzroku. Jeszcze inni są wrażliwi na najlżejsze dotknięcie i potrafią „dotykać"
ludzi, posługując się językiem gestów. Podczas zakupów niektórzy z nas zadowalają się tym, co
słyszą, inni chcą wszystko zobaczyć, a jeszcze inni muszą wziąć produkt do ręki, zanim zdecydują,
czy chcą go kupić. W rzeczywistości każdy z nas wykorzystuje wszystkie zmysły,
aczkolwiek w rożnym stopniu, preferowanie jednego z nich jest jednak bardzo powszechne.
Być może nigdy wcześniej nie zastanawiałeś się nad tym i nie znasz swoich preferencji, lecz
już wkrótce będziesz miał okazję je odkryć. Problem polega na tym, ze jesteśmy zbyt zajęci
myśleniem, by o tym pomyśleć! Po prostu myślimy, nie zdając sobie sprawy z samego procesu,
nawet wtedy, gdy robimy to bardzo sprawnie. Jest zatem oczywiste, że nie wiemy również, jak
myślą inni i skłonni jesteśmy zakładać, ze wszyscy myślimy jednakowo, że te same fakty i
argumenty prowadzą wszystkich do tych samych wniosków. Założenie to jest jednak z gruntu
fałszywe. Zgodnie z tym, czego dowiedzieliśmy się , każdy z nas ma własną mapę rzeczywistości, a jedną z cech odróżniających nas od siebie jest preferowany sposób myślenia, tj. zmysł, z którego w duchu najchętniej korzystamy.

Brak komentarzy:

Archiwum bloga