Obserwatorzy
O wszystkim , co w życiu może być ważne.
Oldis Mikst TV
Zmień swoje życie
Grunt to pewność siebie
Twój wygląd mówi, kim jesteś we własnych oczach
Istnieje ścisły związek między postawą ciała a samopoczuciem psychicznym czy charakterem. Człowiek wewnętrznie słaby i mało dynamiczny nie chodzi sprężystym krokiem ani nie trzyma się prosto. I odwrotnie, osoba energiczna, pełna życia i woli urzeczywistniania swoich celów nie będzie powłóczyć nogami ani chodzić z opuszczonymi ramionami , przyczyną takiego a nie innego wyglądu zewnętrznego jest zdanie, jakie mamy o sobie; na podstawie tego, jak wyglądamy, łatwo się domyślić, co naprawdę o sobie sądzimy.
Występuje tu swego rodzaju sprzężenie zwrotne. Wewnętrzny obraz samego siebie wpływa na postawę ciała, z kolei to, jak się trzymamy i wyglądamy, oddziałuje na nasze samopoczucie psychiczne.
Nie na darmo komuś bojaźliwemu i biernemu radzi się, aby przede wszystkim stanął prosto i głęboko odetchnął! Świadoma zmiana postawy ciała wpływa na zmianę stanu psychicznego. Dlatego kontroluj i stale poprawiaj swoją postawę i sposób chodzenia. Świat wygląda zupełnie inaczej, kiedy chodzisz wyprostowany i z podniesioną głową. Świat ten będzie cię traktować inaczej, kiedy zobaczy, że jesteś ufny i otwarty. Człowiekowi nieśmiałemu, cierpiącemu na kompleks niższości doskonale zrobi nauczenie się „królewskiego” sposobu chodzenia i trzymania głowy. Ktoś zamknięty w sobie doświadczy zupełnie nowych wrażeń, kiedy wreszcie „fizycznie” otworzy się na świat.
Także twoje płuca zyskają na tym, gdy przestaniesz się garbić i szurać nogami, zaczną wówczas pracować swobodniej, będą czerpać więcej tlenu i już po kilku pełnych wdechach poczujesz się silniejszy i bardziej świeży. Uważaj więc na to, jak się poruszasz, dbaj, aby postawa całego ciała wyrażała twoją otwartość i pewność siebie.
Występuje tu swego rodzaju sprzężenie zwrotne. Wewnętrzny obraz samego siebie wpływa na postawę ciała, z kolei to, jak się trzymamy i wyglądamy, oddziałuje na nasze samopoczucie psychiczne.
Nie na darmo komuś bojaźliwemu i biernemu radzi się, aby przede wszystkim stanął prosto i głęboko odetchnął! Świadoma zmiana postawy ciała wpływa na zmianę stanu psychicznego. Dlatego kontroluj i stale poprawiaj swoją postawę i sposób chodzenia. Świat wygląda zupełnie inaczej, kiedy chodzisz wyprostowany i z podniesioną głową. Świat ten będzie cię traktować inaczej, kiedy zobaczy, że jesteś ufny i otwarty. Człowiekowi nieśmiałemu, cierpiącemu na kompleks niższości doskonale zrobi nauczenie się „królewskiego” sposobu chodzenia i trzymania głowy. Ktoś zamknięty w sobie doświadczy zupełnie nowych wrażeń, kiedy wreszcie „fizycznie” otworzy się na świat.
Także twoje płuca zyskają na tym, gdy przestaniesz się garbić i szurać nogami, zaczną wówczas pracować swobodniej, będą czerpać więcej tlenu i już po kilku pełnych wdechach poczujesz się silniejszy i bardziej świeży. Uważaj więc na to, jak się poruszasz, dbaj, aby postawa całego ciała wyrażała twoją otwartość i pewność siebie.
Optymalna pozycja medytacyjna: usiądź jak faraon
W zasadzie możesz ćwiczyć w każdej pozycji. Wszyscy znawcy tematu zgodni są jednak co do jednego: podczas medytacji kręgosłup powinien być maksymalnie wyprostowany, w ten sposób bowiem nie blokuje się przepływu przez organizm życiodajnych energii. Niektóre pozycje mają swoje wady i zalety. Pozycja leżąca, na przykład, może być dobra pod warunkiem, że podłoże, na którym leżysz, nie jest zbyt miękkie. Można ją stosować, o ile nie jest się zmęczonym. W przeciwnym razie z głębokiego stanu odprężenia łatwo wejdziesz w „stan” drzemki, co może się zdarzyć jeśli ćwiczysz wieczorem.
Jedną z klasycznych pozycji skupienia medytacyjnego jest praktykowany w buddyzmie siad na piętach. Medytujący klęczy na podłodze odchylając siedzenie tak daleko do tyłu, że właściwie spoczywa ono na piętach. Nie jest to pozycja, jaką doradzałbym Europejczykowi, zwłaszcza że praktykowanie jej może okazać się niewygodne. Co innego, jeśli się do niej przyzwyczaiłeś i polubiłeś, w takiej sytuacji szczerze ci ją polecam.
Jeśli nie odpowiadają ci powyższe pozycje, to proponuje abyś usiadł wyprostowany niczym faraon. Jest to pozycja podobna do „siadu dorożkarza”, polecanego w treningu autogennym przez berlińskiego lekarza chorób nerwowych Johannesa Heinricha Schultza. Siad faraona różni się jednak od proponowanej przez Schultza pozycji „dorożkarza”- dorożkarz, jak wiadomo, siedzi pochylony, faraon zaś jest idealnie wyprostowany. Usiądź zatem na krześle z oparciem na plecy. twój kręgosłup ma być
wyprostowany, ale nie sztywny, głowę trzymaj prosto, dłonie połóż na udach, kolana nie mogą przylegać do siebie, rozsuń je! Siedzenie krzesła musi być na tyle głębokie, by twoje uda mogły na nim swobodnie spocząć, jego wysokość zaś powinna być dobrana, abyś mógł bez wysiłku oprzeć całe stopy na podłodze.
Ćwicząc właściwą pozycję medytacyjną, już po krótkim czasie zauważysz, że wystarczy niewielkie odchylenie od ideału, abyś odniósł wrażenie dyskomfortu i wiedział, że źle usiadłeś. W filozofii zen istnieje nawet powiedzenie, iż „wystarczy na włos odejść od ustalonego porządku, a wszystko może się zawalić”.
Dlatego też poprawiaj się na krześle tak długo, aż będziesz miał całkowitą pewność, że siedzisz pod każdym względem wygodnie.
Nie stawiaj sobie od razu zbyt wysokich wymagań! Nawet coś tak na pozór zwykłego jak siedzenie w pozycji faraona wymaga ćwiczeń. Ważne jest, abyś siedział swobodnie i nie napinał mięśni. Dlatego na początek wystarczy, jeśli kilka razy w ciągu dnia usiądziesz w pozycji gotowości do rozpoczęcia twojej medytacji.
Techniczne aspekty treningu umysłu - Nadaj swym medytacjom specjalny ceremoniał
Każda medytacja, podobnie jak modlitwa – modlitwa bowiem jest także medytowaniem – wymaga przestrzegania określonego rytuału. Jeśli zatem pragniesz medytować, musisz się najpierw wyciszyć, a
więc zająć pozycję sprzyjającą wewnętrznemu skupieniu oraz wyregulować swój oddech. Oczywiście nikt ci nie zabroni medytować według własnej metody. Większość terapeutów jednak zaleca zachowanie pewnego rytuału, ponieważ medytujący odnosi wtedy najwięcej korzyści.
Również trening umysłu można uprawiać o każdej porze, w każdym miejscu i w dowolnej pozycji.
Są jednak sytuacje uniemożliwiające osiągnięcie stanu głębokiego odprężenia i koncentracji, na przykład trudno byłoby uprawiać trening umysłu jadąc na rowerze.
Poniżej chciałbym ci udzielić kilku rad, jak powinieneś przygotować się do medytacji i w jakich warunkach najlepiej medytować. Przedstawiam sposoby sprawdzone i uznane za skuteczne zarówno przez terapeutów, jak i rozpoczynających praktykę medytacji.
Opisane zasady odnoszą się w większym czy mniejszym stopniu do każdej postaci medytacji czy treningu duchowego, sprawdziły się także w mojej metodzie. Ponieważ od ich przestrzegania zależy
sukces twoich ćwiczeń, powinieneś je uważnie prześledzić. Zanim więc przystąpisz do praktycznego działania, zastanów się najpierw nad moimi sugestiami. Potem rozpocznij przygotowania do medytacji.
1. Uprawiaj trening codziennie , najlepiej o tej samej porze!
Najlepiej ćwiczyć codziennie o tej samej porze dnia. W ten sposób twoja podświadomość przyzwyczai się do określonego rytmu, a po krótkim czasie – o czym na pewno się przekonasz – stanie się chętnym do współpracy i aktywnym „partnerem” .Kiedy trening umysłu zajmie trwałe miejsce w twoim życiu, podświadomość zacznie ci sama przypominać o porach medytacji.
Wyznacz sobie określoną porę dnia i czas, który zawsze będziesz mógł przeznaczyć na medytację.
Musi to być moment, kiedy jesteś wolny i spokojny, kiedy nic cię nie „goni”. Nie masz w perspektywie żadnych pilnych spraw ani zajęć i całą uwagę możesz poświęcić swoim duchowym ćwiczeniom. Dopilnuj, aby nikt ci nie przeszkadzał. Powiadom bliskich o rytmie swych ćwiczeń. W miarę możliwości zabezpiecz się przed hałasem. Najlepiej wybierz taki moment w ciągu dnia, kiedy nie jesteś zbyt zmęczony. W przeciwnym razie może zabraknąć ci energii do osiągnięcia koncentracji albo też, doskonale odprężony, po prostu zaśniesz.
2. Wybierz odpowiednie miejsce
Znajdź zaciszne miejsce, z dala od hałasu, miejsce, w którym dobrze się czujesz. Ćwicz przy przyćmionym świetle lub zapal świecę. Postaraj się wytworzyć wokół siebie atmosferę spokoju i odprężenia. Przewietrz pomieszczenie, abyś miał dostatecznie dużo tlenu. Twoje ubranie powinno być wygodne: jeśli nosisz
pasek, rozepnij go. Nic nie powinno ograniczać twojej swobody!
3. Nie ćwicz bezpośrednio po jedzeniu
Istnieje powiedzenie, że „nauka nie wchodzi do głowy, kiedy ma się pełny brzuch”, zasada ta dotyczy także treningu umysłu. Nie popadaj jednak w drugą skrajność. Dręczący głód także nie sprzyja
koncentracji umysłu. Przystąp do ćwiczeń, kiedy nie jesteś ani głodny, ani też zbyt najedzony. Spróbuj znaleźć dla siebie złoty środek!
Najbardziej zalecana, bo najskuteczniejsza, jest medytacja uprawiana wieczorem, przed zaśnięciem. Podczas snu bowiem podświadomość „nasiąka” obrazem twego życzenia oraz towarzyszącymi mu myślami i emocjami. (Nie zaniedbuj jednak medytowania w ciągu dnia.) Pamiętaj również, aby ostatni posiłek przed udaniem się na spoczynek nie był zbyt ciężki i obfity, ponieważ wywołuje to często niespokojne sny.
4. Uczyń ze swej medytacji rytuał
Odmienny niż zwykle nastrój, a także powtarzane przed każdą medytacją te same czynności i gesty robią na podświadomości duże wrażenie. Dlatego wszystko co robisz, zanim zasiądziesz do medytacji, powinno mieć formę swoistego rytuału. Twoja podświadomość musi „się dowiedzieć”, że przygotowujesz się do
czegoś wyjątkowego i domagasz się od niej całkowitej uwagi. Niech każdą sesję medytacyjną poprzedzi wymyślony przez ciebie twój własny ceremoniał!
Twój czas ćwiczeń musi się wyróżniać czymś specjalnym na tle codziennych zadań. Od ciebie zależy, w jaki sposób wyróżnisz go spośród reszty zajęć. Oto moje propozycje:
- przed przystąpieniem do medytacji dokonaj ceremonii oczyszczenia: umyj twarz i ręce:
- skłoń się w pokorze przed wyższą siłą:
- odmów modlitwę (Ojcze nasz) albo przeżegnaj się:
- używaj specjalnego dywanika, na którym będziesz leżał, klęczał albo siedział podczas medytacji:
- wypij filiżankę herbaty.
Tylko ty decydujesz o swoim życiu
Dla własnego dobra musisz dopilnować, aby u wrót prowadzących do twego umysłu zawsze stał strażnik wpuszczający i wypuszczający wyłącznie dobro. Jedynie w taki sposób możesz spowodować zmianę na lepsze w twoim życiu.
Masz tylko jedno życie i nie wolno ci pozostawiać jego biegu „przypadkowi”. Nie czekaj na cud!To cuda czekają, abyś je do siebie dopuścił, abyś je spowodował. Zrozum: dziś zaczyna się twoje jutro, dzisiaj możesz zacząć od nowa!. Możliwości, o jakich zawsze marzyłeś, są ci dane, masz je. Nie postępuj tak jak większość ludzi, którzy dopiero wtedy decydują się żyć, gdy praktycznie są już martwi.
Nie ma znaczenia, czy jesteś biedny czy bogaty ani w jakiej sytuacji życiowej się znalazłeś. O sukcesie lub porażce twojego przyszłego życia zadecyduje w ostatecznym rozrachunku jakość twoich myśli, to ty podejmiesz decyzję, jak chcesz myśleć.
Jeśli ci czegoś brakuje, nie myśl o tym w kategoriach niezmienności losu, któremu musisz się poddać. Wszelkie braki biorą się z niewłaściwego myślenia, nie pozwalającego ci spełniać się we wszystkich dziedzinach życia. Także ubóstwo jest często rezultatem błędnych przekonań. Może być sygnałem, że dotkniętemu biedą brakuje nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim odwagi i wiary w siebie. Jeśli weźmiesz swój los w swoje ręce i skończysz z fałszywym myśleniem, bądź pewien: powiedzie ci się także na płaszczyźnie materialnej.
Ważnym elementem dyscypliny myśli obok wizualizowania w umyśle pozytywnych sytuacji jest wyłączenie wszelkich szkodliwych „programów”. Najlepiej pozbyć się ich, zastępując je konstruktywnymi sugestiami i przyzwyczajeniami. Nie uda ci się jednak pozbyć szkodliwych wzorców myślowych, uczuć i oczekiwań, jeśli będziesz się przeciwko nim buntował. Tłumienie ich często je tylko wzmacnia.
Złe, ograniczające cię programy możesz „unieszkodliwić”, wymieniając je na takie, które dodają ci skrzydeł. Stale też musisz mieć przed oczami obraz wymarzonej przez siebie sytuacji, najlepiej w postaci pełnej życia scenki. Z czasem zauważysz, że blokady w myśleniu i zachowaniu zaczynają znikać.
Poczujesz się wtedy wolny i gotowy prowadzić życie odpowiadające twojej wewnętrznej hierarchii wartości.
Twoje myśli i uczucia wpływają na samopoczucie fizyczne
Wyobraź sobie, że twoje myśli i uczucia mają właściwości magnetyczne albo elektryczne. Nie są wyimaginowanymi bezkształtnymi tworami, a dzięki nowoczesnej technice można zarejestrować wysyłane przez nie impulsy.
Każda myśl i każde wzbierające w tobie uczucie wysyła fale magnetyczne i elektryczne, oddziałując w ten sposób na atomy i molekuły komórek organizmu. Myśli i uczucia wywierają bezpośredni
wpływ na komórki, nie będzie więc przesady w powiedzeniu, że ciało jest „odzwierciedleniem tego, co gra nam w duszy”.
Ponadto uczucia towarzyszące naszym myślom „przyporządkowane” są określonym organom. Na podstawie wyglądu człowieka oraz chorób, do jakich bywa skłonny, można wyciągnąć wnioski co do głównych kierunków jego myślenia i uczuć. Na przykład, osoba agresywna ma zupełnie inny kolor skóry niż ktoś życiowo bierny i nieśmiały, ma też inny wyraz twarzy, inną postawę ciała i zapada na inne
choroby. Najwyraźniej więc istnieje ścisły związek między naszym życiem uczuciowym a jakością myśli. Określone uczucia wywołane określonymi myślami powodują, na przykład, że organy i gruczoły naszego ciała zaczynają wydzielać zwiększoną ilość hormonów, te zaś z kolei oddziałują na stan naszego ducha. Możemy zatem i powinniśmy jako istoty rozumne wziąć odpowiedzialność zarówno za
nasze samopoczucie fizyczne, jak i za nasze zdrowie psychiczne.
Tego zdania był również rosyjski lekarz i uczony, profesor M. Romen, który po długoletnich badaniach doszedł do wniosku, że nie wynaleziono dotąd skuteczniejszego lekarstwa i metody leczenia od autosugestii. Według Romena, nie ma lepszego sposobu zachowania, a także odzyskania zdrowia, jak wyrażona pozytywnymi obrazami wiara w samouzdrawiające siły organizmu.
Myśli i uczucia, o których jakości w dużym stopniu sami decydujemy, wywierają istotny wpływ na nasze zdrowie fizyczne. Każdą myślą i uczuciem wywołujemy przyczyny, których skutki pozytywne bądź negatywne przypisujemy później losowi czy przypadkowi. Tymczasem to nie los i nie przypadek kształtują
naszą przyszłość. Los każdy z nas nosi w sobie, tworzy go i zmienia.
Kiedy nauczysz się świadomie i celowo używać sił danych ci przez naturę, będziesz w stanie zmienić warunki życia, tak aby odpowiadały twemu wyobrażonemu wzorowi. Już wiesz, że masz ku temu środki.
Jak dalece myśli i uczucia wpływają na stan fizyczny, dowodzą doświadczenia przeprowadzane z urządzeniem biofeedback. Potrafi ono zarejestrować najmniejszą zmianę napięcia mięśni, pracy serca i układu krążenia, a także elektrycznej oporności skóry. Pokazuje, w jakim stanie znajduje się nasze ciało, czy woła o pomoc, czy też jest zrelaksowane i spokojne.
Jeśli człowiek podłączony do tego urządzenia wyobrazi sobie, że w pomieszczeniu, w którym przebywa, wybuchł pożar, wskazówka gwałtownie się wychyli pokazując, że poddany eksperymentowi
znajduje się w stanie najwyższego napięcia. Wystarczy tylko myśl o krytycznej sytuacji, aby parametry fizyczne naszego ciała uległy niekorzystnej zmianie.
Jeśli zaś przywołamy w pamięci scenę z ostatniego urlopu i ujrzymy siebie na plaży w pobliżu chłodnej wody, wskazówki biofeedbacku ledwo drgną.
Ciało reaguje zatem nawet na wyobrażenie spokoju i relaksu: serce bije równym rytmem, krążenie uspokaja się, oporność skóry jest niewielka, napięcie mięśni znika.
Badania dowodzą, że każda myśl wpływa na nasze ciało, nasze samopoczucie fizyczne i psychiczne zależy w decydującym stopniu od treści naszych myśli.
Dyscyplina i umiejętność kontrolowania myśli – oto, czego musisz się nauczyć!
Naucz się kierować swoimi myślami, a będziesz kierował swoim życiem
Człowiek w procesie swego rozwoju podporządkował sobie przyrodę i nauczył się optymalnie korzystać z różnych wynalazków: elektryczności, skomplikowanych maszyn, komputerów. Nie nauczył się jednak korzystać z własnego potencjału duchowego. Tymczasem największe sukcesy w życiu osiąga ten, kto potrafi robić użytek z własnych sił, kto najlepiej wykorzystuje swoje możliwości, krótko mówiąc: kto jest przygotowany do sprostania zadaniom, jakie niesie każdy dzień. Z naszymi możliwościami duchowymi jest bowiem tak jak ze spadochronem – dopiero wtedy jest z niego korzyść, kiedy się otworzy.
To, o czym myślimy, ma tendencję do urzeczywistniania się, dlatego, będąc świadomi własnych nieprawdopodobnych możliwości w dziedzinie ducha, powinniśmy nauczyć się wykorzystywać je dla swego dobra. Nie wolno jednak zapominać, że wraz z władzą nad naszymi myślami rośnie odpowiedzialność za to, o czym myślimy. Gdybyśmy byli obdarzeni mocą natychmiastowego urzeczywistniania myśli, gdyby wszystko, o czym myślimy, od razu się spełniało, wówczas jedna nieostrożna, przelotna myśl wystarczyłaby, by spowodować wypadek lub nawet naszą śmierć. Na szczęście nie dysponujemy takim darem. Możemy jednak poprzez systematyczną naukę i ćwiczenia rozwinąć drzemiące w nas zdolności, tak by za ich pomocą współtworzyć pomyślne życie. Jeśli zatem chcemy zapanować nad siłą naszych myśli, musimy przede wszystkim przyswoić sobie jedną niezwykle ważną umiejętność: musimy nauczyć się dyscypliny myśli. Jeśli w naszej głowie będzie panował chaos, nie będziemy w stanie urzeczywistniać naszych pragnień ani też kształtować pomyślnej przyszłości.
Kluczem do sukcesu w życiu jest dyscyplina myśli!
Nasze myśli sterują naszym działaniem. Jeśli określone działania będziemy powtarzać dostatecznie często, staną się one nawykiem. Nasze nawyki z kolei wymodelują nasz charakter, charakter zaś nada kształt życiu. Jak z tego widać, początkiem wszystkiego były myśli, to one spowodowały określone sytuacje i w rezultacie wytyczyły bieg twojego życia. Dopiero kiedy nauczysz się radzić sobie z własnymi myślami, uzyskasz kontrolę nad swoim życiem.
Skuteczność naszego myślenia w decydującym stopniu zależy od tego, jak wyobrażamy sobie przyszłą pożądaną sytuację. Jeżeli przekładamy ją na pozytywne obrazy, uzupełniając głęboką wiarą w spełnienie życzenia, jesteśmy na najlepszej drodze do osiągnięcia celu. Kiedy zaś, owszem, widzimy sytuację pozytywnie, lecz brakuje nam wiary w jej urzeczywistnienie, nie odniesiemy sukcesu. Nie liczmy też na powodzenie, jeżeli obraz celu jest niepełny, niewyraźny, niespójny – nawet najgorętsza
wiara nie zamieni takiego wyobrażenia w rzeczywistość.
Dopiero kiedy cały poczujesz się wypełniony pozytywnym obrazem upragnionej sytuacji i znajdziesz w sobie pełną oczekiwania wiarę w urzeczywistnienie, siła twych myśli doprowadzi cię do celu.
Skuteczność twojego myślenia zależy bezpośrednio od ufności i siły wiary.
Oglądaj zatem pozytywne obrazy celu i niezachwianie wierz w jego osiągnięcie! Tak postępuje człowiek sukcesu!
Skoncentruj energię na spełnieniu życzenia
Warunkiem osiągnięcia sukcesu jest stworzenie w wyobraźni dokładnego i plastycznego obrazu zrealizowanego celu. Istnieją jednak jeszcze inne czynniki wpływające w sposób decydujący na spełnienie naszych pragnień:
1. Wola jako siła napędowa
Istotnym w warunkiem osiągnięcia celu jest wola sukcesu, niezachwiana pewność, że chcesz, aby twoje życzenie się spełniło. Wprawdzie wola nie przenosi gór tak jak wiara, ale dodaje sił i umacnia w dążeniu do celu. Im silniejsza i bardziej zdecydowana wola osiągnięcia sukcesu, z tym większą determinacją
będziesz dążyć do jego urzeczywistnienia:
2. Zawsze musisz mieć swój cel przed oczami
Nie wolno ci dopuścić do sytuacji, aby cel, jaki sobie wyznaczyłeś, zagubił się w obfitości codziennych myśli i różnych doraźnych życzeń. Jeśli pragniesz spełnienia największego marzenia, jego obraz musi wypełnić, zdominować twoje myśli i wyobraźnię. Im częściej będziesz go przywoływał w pamięci, im
trwalej i intensywniej zapisze się w twojej podświadomości, tym większe staną się szanse na jego urzeczywistnienie.
Twoje życzenie musi tak długo szturmować twoją podświadomość, aż spełni się w rzeczywistości.
3. W obrazie twego życzenia musi być życie
Doświadczenie dowodzi, że podświadomość łatwiej zapamiętuje ruchomy obraz niż obrazy statyczne.
Wymyśl więc sobie krótką scenkę albo nawet „film”, w którym ty, jego główny bohater, przeżywasz spełnienie pragnienia. Wyświetlaj go sobie jak najczęściej! Chłoń wszystkimi zmysłami rozgrywającą się w nim sytuację. Poczuj się właścicielem nowego, wymarzonego domu, zobacz się na lepszym stanowisku pracy! Przeżyj radość, przecież udało ci się awansować! Jesteś szczęśliwy, poddaj się temu uczuciu! To wszystko dzieje się naprawdę, uwierzyłeś w to!
4. Bezwarunkowo wierz w spełnienie
Musisz niezachwianie wierzyć, że osiągniesz cel, i być absolutnie przekonany, że jest on w zasięgu ręki.
Nie wolno ci poprzestawać jedynie na nadziei, niezbędna jest twoja wiara! Wiara przenosi góry, napisano o tym w Biblii. Nie bez przyczyny Jezus pytał chorych proszących go o uleczenie: „Czy wierzysz?” A kiedy chory wracał do zdrowia, nie mówił mu: „Uleczyłem cię” , lecz przyjmując podziękowanie odpowiadał: „To twoja wiara cię uleczyła”
5. Postawa oczekiwania
Z głębi serca musi płynąć przekonanie, że to, co powinno się stać, rzeczywiście nadejdzie. Jezus pytał potrzebujących o ich wiarę, a ci, którym pomagał, nie tylko wierzyli w jego wielką moc, lecz oczekiwali, że im pomoże. W twoim oczekiwaniu musi być pewność, że wszystko stanie się tak, jak tego pragniesz.
6. Radosna pewność osiągnięcia celu
Przywołując w myślach obraz spełnionego pragnienia, powinieneś koniecznie wzmocnić go uczuciem.
Poczuj dreszcz podniecenia, jakby twoje życzenie już za chwilę miało się spełnić. Poddaj się ogarniającej cię fali radości. Całą uwagę skup na obrazie celu, odbieraj go wszystkimi zmysłami! Im radośniejsze będzie twoje oczekiwanie, tym silniejszą koncentrację osiągnie twoje myślenie o celu.
7. Zachowanie tajemnicy
Każdy z nas zna zwyczaj wypowiadania życzenia na widok spadającej gwiazdy. Nigdy jednak nie mówimy na głos o tym, czego pragniemy. Dopóki życzenie nie zostanie spełnione, zachowujemy je w tajemnicy.
Konieczność utrzymania tajemnicy nie jest bynajmniej świadectwem przesądu, chodzi o to, aby krytyczne, pełne wątpliwości uwagi otoczenia nie stanęły na przeszkodzie spełnieniu się. Jeśli nikt nie wie o naszym marzeniu, nikt nie będzie twierdził, że jest ono nie do zrealizowania. Nikt nie będzie próbował osłabić
naszej wiary i oczekiwania. Obraz życzenia zasilany codzienną porcją naszej energii będzie wzrastał i nabierał trwałości, aż nadejdzie dzień, w którym zamieni się w rzeczywistość.
Wykorzystaj twórczą siłę twojego umysłu
Obserwując ludzi w swoim otoczeniu, stwierdzisz, że właściwie nie znasz nikogo, kto byłby całkowicie zadowolony ze swych życiowych dokonań. Przyjrzyj się sobie: czy możesz powiedzieć, że jesteś w pełni zadowolony z tego, co masz i jak żyjesz? Prawie każdy uzależnia własne szczęście od okoliczności i
warunków, które z kolei mają mu zesłać tzw. szczęśliwe przypadki. I niestety, większość ludzi bezskutecznie wypatruje owych szczęśliwych przypadków.
Musisz zdać sobie sprawę, że twoje życzenia i wizje celów tak długo pozostaną nie spełnione, dopóki spełnienie ich będziesz uzależniać od łaski losu czy działań innej osoby. Przypuszczam, że bardzo niechętnie, ale mimo wszystko przyznasz mi rację, kiedy ci powiem, że tylko jedna osoba odpowiada za twój brak sukcesu i jedynie ona jest w stanie zmienić twój los, a tą osobą jesteś ty sam!
Codziennie podejmujemy w duchu dziesiątki decyzji i bawimy się w myślach różnymi sytuacjami, wspominamy rozmaite zdarzenia, inne zaś odpychamy od siebie, próbując wykreślić je z pamięci.
Jesteśmy niezmordowani w tworzeniu. Każda nasza myśl, podobnie jak każde z naszych działań, ma jakieś następstwa. Pewien mądry człowiek powiedział : „Jeśli stojąc po tej stronie oceanu wrzucę do wody kamień, spowoduję ruch, który po jakimś czasie objawi się w postaci małej fali na drugim brzegu!”
Człowiek ów zrozumiał, że każda, nawet najbłahsza decyzja wywołuje skutki, również wtedy, kiedy się tego najmniej spodziewamy. My sami tworzymy przyczyny skutków kształtujących potem nasze życie. A początkiem wszystkiego jest myśl!
Żadna z materialnych rzeczy nie mogłaby powstać, gdyby wcześniej nie pojawiła się w naszym umyśle. Pierwsza jest zawsze myśl, potem jej realizacja. Najpierw budujemy zamki na lodzie, puszczamy wodze fantazji, wyobrażamy sobie różne sytuacje, potem próbujemy przenieść nasze wyobrażenia na plan rzeczywisty.
Wszystko widzialne wzięło się z niewidzialnego, z myślenia, z wizji naszej wyobraźni. Widzialne jest duchowym obrazem przeniesionym i zamienionym w rzeczywistość.
Jeśli więc istnieje droga aktywnego i świadomego kształtowania życia, to musi brać swój początek z przyczyn naszego bytu, czyli z naszego myślenia.
Na czym więc polega twoje zadanie? Jak najszybciej powinieneś stać się panem własnych myśli, jeśli bowiem nie będziemy rządzić naszymi myślami, one zaczną rządzić nami. Jeśli ty nie będziesz ich kontrolował, one przejmą kontrole nad tobą i twoim życiem. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z możliwości wywierania wpływu na to, o czym myśli. Wynika to stąd, że liczni z nas za mało czasu poświęcają sobie i własnemu wnętrzu. A przecież każdy ma możliwość odrzucenia pojawiającej się w nim myśli, „skreślenia” jej lub też przemyślenia do końca, czyli zaakceptowania.
Myślowe fantazje z czasem stają się gotowym obrazem, trwałą i plastyczną wizją dążącą do urzeczywistnienia. Istniejące początkowo w wyobraźni stany i zdarzenia są naszą siłą napędową, zachęcają do działania. Znamy przykłady różnych sławnych ludzi, którzy, dążąc do osiągnięcia celu, stale mieli przed oczami jego żywy obraz.
Ty, mój czytelniku, musisz postępować tak samo. Trwaj przy swojej wizji, oglądaj swój cel w wyobraźni, niech jego obraz barwny i radosny towarzyszy twoim codziennym działaniom, a przekonasz się, że życie zacznie ci „podpowiadać’ co zrobić, aby go osiągnąć.
Siła naszych myśli zależy od energii, jaką w nie „zainwestujemy” i od zawartych w niej kreatywnych impulsów. Nasze myśli wywierają dominujący wpływ na nasze uczucia. Psychiczne blokady, takie jak strach, zmartwienia, wątpliwości, niedocenianie własnych możliwości, zwłaszcza przeświadczenie, że nie zasługujemy na sukces, oddziałują zdecydowanie negatywnie na rozwój zdolności twórczych. Obok pozytywnej myśli „zrobię to!” pojawia się często myśl negatywna „a co będzie, jak mi się nie uda?” W ten sposób siły naszych myśli wzajemnie się znoszą i marnuje się cała energia.
Przypomnijmy sobie: każdy sukces, jaki dotąd w życiu osiągnęliśmy, zawsze poprzedzała zabawa w myślach perspektywą powodzenia, wyobrażaliśmy sobie, jak to będzie cudownie dojść do celu, przeżywaliśmy w wyobraźni uczucie triumfu i spełnienia. Podobnie każda nasza klęska, nieszczęście czy trudność najpierw pojawiały się w wyobraźni. To my sami zapracowaliśmy na nasz brak powodzenia pozwalając, aby nasze myśli i wyobraźnię zdominowały obrazy negatywne. Jeśli szczerze pragniesz sukcesu, musisz rozpoznać wszystkie swoje destrukcyjne i osłabiające oczekiwania, i zacząć je systematycznie „rozbrajać”.
Ludzie sukcesu, których tak podziwiamy, ponieważ wszystko – jak się nam wydaje – idzie im jak z płatka i zawsze tryskają energią, choć są tacy zapracowani, nie tracą czasu na myśli w rodzaju „a jak mi się nie uda?” Z zapałem i wiarą w sukces zabierają się do pracy. Obce jest im tzw. nastawienie negatywne, nie pozwalają sobie na czarnowidztwo, podejmują działanie w przekonaniu, że to, co sobie wyobrazili, zrealizują. Oczywiście nie poprzestają na samych wyobrażeniach; aby osiągnąć swój cel gotowi są ciężko pracować. Niech tego rodzaju podejście do życia stanie się także twoim wzorem, a zobaczysz, że w przyszłości i ty zostaniesz człowiekiem sukcesu. Ileż prawdy jest w powiedzeniu „nie taki diabeł straszny jak go malują!” Gdy przystąpisz wreszcie do działania, zwykle okazuje się, że wcale nie jest to aż takie trudne, że należało już dawno zdecydować się i działać! Kiedy człowiek pochłonięty jest pracą, nie ma czasu na rozmyślanie o trudnościach i czyhających niebezpieczeństwach. Koncentruje się na zadaniu. Nie ma kiedy rozmyślać o ewentualnych przeszkodach, dlatego jego praca daje efekty.
Jeśli całą swoją energię skupiasz na wykonaniu zadania i myślisz pozytywnie, twój sukces staje się z każdą chwilą coraz realniejszy. Dlatego skończ z obawami i negatywnym myśleniem!
Kto wierzy, że wygra, wygrywa!
warunków, które z kolei mają mu zesłać tzw. szczęśliwe przypadki. I niestety, większość ludzi bezskutecznie wypatruje owych szczęśliwych przypadków.
Musisz zdać sobie sprawę, że twoje życzenia i wizje celów tak długo pozostaną nie spełnione, dopóki spełnienie ich będziesz uzależniać od łaski losu czy działań innej osoby. Przypuszczam, że bardzo niechętnie, ale mimo wszystko przyznasz mi rację, kiedy ci powiem, że tylko jedna osoba odpowiada za twój brak sukcesu i jedynie ona jest w stanie zmienić twój los, a tą osobą jesteś ty sam!
Codziennie podejmujemy w duchu dziesiątki decyzji i bawimy się w myślach różnymi sytuacjami, wspominamy rozmaite zdarzenia, inne zaś odpychamy od siebie, próbując wykreślić je z pamięci.
Jesteśmy niezmordowani w tworzeniu. Każda nasza myśl, podobnie jak każde z naszych działań, ma jakieś następstwa. Pewien mądry człowiek powiedział : „Jeśli stojąc po tej stronie oceanu wrzucę do wody kamień, spowoduję ruch, który po jakimś czasie objawi się w postaci małej fali na drugim brzegu!”
Człowiek ów zrozumiał, że każda, nawet najbłahsza decyzja wywołuje skutki, również wtedy, kiedy się tego najmniej spodziewamy. My sami tworzymy przyczyny skutków kształtujących potem nasze życie. A początkiem wszystkiego jest myśl!
Żadna z materialnych rzeczy nie mogłaby powstać, gdyby wcześniej nie pojawiła się w naszym umyśle. Pierwsza jest zawsze myśl, potem jej realizacja. Najpierw budujemy zamki na lodzie, puszczamy wodze fantazji, wyobrażamy sobie różne sytuacje, potem próbujemy przenieść nasze wyobrażenia na plan rzeczywisty.
Wszystko widzialne wzięło się z niewidzialnego, z myślenia, z wizji naszej wyobraźni. Widzialne jest duchowym obrazem przeniesionym i zamienionym w rzeczywistość.
Jeśli więc istnieje droga aktywnego i świadomego kształtowania życia, to musi brać swój początek z przyczyn naszego bytu, czyli z naszego myślenia.
Na czym więc polega twoje zadanie? Jak najszybciej powinieneś stać się panem własnych myśli, jeśli bowiem nie będziemy rządzić naszymi myślami, one zaczną rządzić nami. Jeśli ty nie będziesz ich kontrolował, one przejmą kontrole nad tobą i twoim życiem. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z możliwości wywierania wpływu na to, o czym myśli. Wynika to stąd, że liczni z nas za mało czasu poświęcają sobie i własnemu wnętrzu. A przecież każdy ma możliwość odrzucenia pojawiającej się w nim myśli, „skreślenia” jej lub też przemyślenia do końca, czyli zaakceptowania.
Myślowe fantazje z czasem stają się gotowym obrazem, trwałą i plastyczną wizją dążącą do urzeczywistnienia. Istniejące początkowo w wyobraźni stany i zdarzenia są naszą siłą napędową, zachęcają do działania. Znamy przykłady różnych sławnych ludzi, którzy, dążąc do osiągnięcia celu, stale mieli przed oczami jego żywy obraz.
Ty, mój czytelniku, musisz postępować tak samo. Trwaj przy swojej wizji, oglądaj swój cel w wyobraźni, niech jego obraz barwny i radosny towarzyszy twoim codziennym działaniom, a przekonasz się, że życie zacznie ci „podpowiadać’ co zrobić, aby go osiągnąć.
Siła naszych myśli zależy od energii, jaką w nie „zainwestujemy” i od zawartych w niej kreatywnych impulsów. Nasze myśli wywierają dominujący wpływ na nasze uczucia. Psychiczne blokady, takie jak strach, zmartwienia, wątpliwości, niedocenianie własnych możliwości, zwłaszcza przeświadczenie, że nie zasługujemy na sukces, oddziałują zdecydowanie negatywnie na rozwój zdolności twórczych. Obok pozytywnej myśli „zrobię to!” pojawia się często myśl negatywna „a co będzie, jak mi się nie uda?” W ten sposób siły naszych myśli wzajemnie się znoszą i marnuje się cała energia.
Przypomnijmy sobie: każdy sukces, jaki dotąd w życiu osiągnęliśmy, zawsze poprzedzała zabawa w myślach perspektywą powodzenia, wyobrażaliśmy sobie, jak to będzie cudownie dojść do celu, przeżywaliśmy w wyobraźni uczucie triumfu i spełnienia. Podobnie każda nasza klęska, nieszczęście czy trudność najpierw pojawiały się w wyobraźni. To my sami zapracowaliśmy na nasz brak powodzenia pozwalając, aby nasze myśli i wyobraźnię zdominowały obrazy negatywne. Jeśli szczerze pragniesz sukcesu, musisz rozpoznać wszystkie swoje destrukcyjne i osłabiające oczekiwania, i zacząć je systematycznie „rozbrajać”.
Ludzie sukcesu, których tak podziwiamy, ponieważ wszystko – jak się nam wydaje – idzie im jak z płatka i zawsze tryskają energią, choć są tacy zapracowani, nie tracą czasu na myśli w rodzaju „a jak mi się nie uda?” Z zapałem i wiarą w sukces zabierają się do pracy. Obce jest im tzw. nastawienie negatywne, nie pozwalają sobie na czarnowidztwo, podejmują działanie w przekonaniu, że to, co sobie wyobrazili, zrealizują. Oczywiście nie poprzestają na samych wyobrażeniach; aby osiągnąć swój cel gotowi są ciężko pracować. Niech tego rodzaju podejście do życia stanie się także twoim wzorem, a zobaczysz, że w przyszłości i ty zostaniesz człowiekiem sukcesu. Ileż prawdy jest w powiedzeniu „nie taki diabeł straszny jak go malują!” Gdy przystąpisz wreszcie do działania, zwykle okazuje się, że wcale nie jest to aż takie trudne, że należało już dawno zdecydować się i działać! Kiedy człowiek pochłonięty jest pracą, nie ma czasu na rozmyślanie o trudnościach i czyhających niebezpieczeństwach. Koncentruje się na zadaniu. Nie ma kiedy rozmyślać o ewentualnych przeszkodach, dlatego jego praca daje efekty.
Jeśli całą swoją energię skupiasz na wykonaniu zadania i myślisz pozytywnie, twój sukces staje się z każdą chwilą coraz realniejszy. Dlatego skończ z obawami i negatywnym myśleniem!
Kto wierzy, że wygra, wygrywa!
Motywacja i pozytywne myślenie – filary sukcesu
Najważniejszy jest twój zapał
Jeśli pragniesz osiągnąć cel, musisz mieć pewność, że twoja motywacja jest dostatecznie silna, aby cię doń doprowadzić. Silna motywacja stanowi nieodzowny warunek każdego sukcesu, jest swoistym napędem, dzięki któremu posuwamy się do przodu. Jeśli podczas pieczenia ciasta wyłączysz nagle piekarnik, ciasto nie urośnie i wyjmiesz z pieca niejadalny półprodukt. Kiedy „ciasto twoich marzeń” pozbawisz wysokiej temperatury twego pragnienia, „wypiek” będzie nieudany. Dlatego, jeśli pragniesz osiągnąć cel, musisz stale pilnować, by ogień wiary i zapału palił się mocnym i równym płomieniem.
Stwierdzono, że najważniejszymi elementami motywacji ludzi sukcesu są radość i zainteresowanie.
Radość i zainteresowanie – jak blisko już do entuzjazmu niezbędnego do osiągnięcia powodzenia!
Jeśli jesteś absolutnie przekonany o korzyściach płynących z pracy zarówno dla ciebie, jak i twoich bliźnich, a obraz tego dobra stale masz przed oczami, na pewno nieobce jest ci też związane z tym uczucie radości, może poznałeś także smak entuzjazmu? Im więcej będzie w tobie przekonania, że robisz akurat to, czego los od ciebie oczekuje, z tym większą stanowczością i radością będziesz podążał drogą do celu.
Jeśli twoja praca sprawia ci przyjemność, to właściwie nie odbierasz jej jak „pracy”, bo jest akurat tym, co lubisz robić, dzięki niej możesz się realizować i rozwijać. Kiedy twoje zajęcie naprawdę cię interesuje, największe przeszkody nie będą w stanie zawrócić cię z drogi do celu. Pomyśl, jak silną motywację musieli mieć różni wielcy odkrywcy i wynalazcy, których nazwiska zna dziś każde dziecko, a którym współcześni nie szczędzili kpin i szyderstw, by zniechęcić ich do działania. Wygrali, bo całym sercem wierzyli w słuszność swej sprawy i nie wyobrażali sobie, że może się im nie udać. Sił dodawała im wizja osiągniętego celu, którą zawsze mieli przed oczami. Ty także osiągniesz sukces, jeśli ze szczerym zapałem i wiarą przystąpisz do realizacji twego pragnienia.
Musisz być jednak pewien, że twój cel jest ważny i potrzebny, i że żadne przeszkody nie zmienią twojej decyzji. Nic nie spada z nieba, nawet komuś, kto uprawia trening umysłu. Na sukces zawsze trzeba zapracować! Istnieją jednak techniki mogące wzmocnić, a nawet znacznie podwyższyć twoją motywację i gotowość wytrwania. Dlatego pragnę ci zwrócić uwagę na następujące prawidłowości – przemyśl je i od tej chwili zacznij się do nich stosować:
1. Zastąp negatywne elementy motywacji pozytywnymi
Jakże często sposobem na wzmocnienie motywacji są zawarte w niej elementy negatywne. Któż nie zna gróźb w rodzaju; „Jak nie zaczniesz przynosić lepszych stopni, nie dostaniesz kieszonkowego!” Albo : „Jak nie zrobię matury w wieczorówce, to już do końca życia nie uwolnię się od tej pracy!” Każdy z nas mógłby sobie przypomnieć własne negatywne motywacje. Rzecz w tym – i chciałbym to podkreślić z całym przekonaniem – że treści zawierające negację wcale nie działają motywacyjnie, przeciwnie, utrudniają pracę nad celem, a nierzadko są prawdziwym zagrożeniem dla jego realizacji.
Odwróćmy więc sytuację i zamiast koncentrować się na negatywnych skutkach naszego
ewentualnego niepowodzenia, skupmy nasze siły na sukcesie. Obawa przed klęską tylko ją przyciąga.
Dlatego oczekuj tego, co dobre! Wyobrażaj sobie jak to będzie, gdy osiągniesz cel. Wyobraź sobie siebie w wymarzonej sytuacji!
2. Jeśli zasłużyłeś, daj sobie nagrodę
Jeśli osiągnąłeś jeden z celów albo udało ci się pokonać kolejny prowadzący doń stopień, nie żałuj sobie nagrody. Niech to jednak będzie coś odpowiedniego i tylko wtedy, kiedy dokonałeś wyraźnego postępu w sprawie, nad którą pracujesz.
3. Wyznacz etapy prowadzące cię do celu
Jeśli wytyczyłeś sobie wielki cel, wymagający czasu do realizacji, najlepiej wyznacz etapy pośrednie.
Pokonywanie ich zachęci cię do dalszych postępów i umocni twoją wiarę w sukces. Jeśli zmierzasz do celu odległego, choć niezbyt wielkiego, może się zdarzyć, że stracisz cierpliwość i siłę napędową. Kiedy jednak zaczniesz pokonywać poszczególne etapy na drodze do sukcesu, odzyskasz siły i wiarę, i z tym większą radością przemierzysz drogę dzielącą cię od celu. Sukces dodaje skrzydeł!
4. Wybierz sobie kogoś, kto mógłby być twoim wzorem
Na pewno łatwiej uczyć się i pracować mając przed oczami wzór do naśladowania. Nie sposób przecenić roli dobrego przykładu w procesie wychowania. Dlatego też zastanów się, kto mógłby być dla ciebie takim wzorem. Nie chodzi o wyszukanie chodzącego ideału, wystarczy, że uznasz za bliską twoim wyobrażeniom jedną cechę podziwianej osoby i będziesz starał się rozwinąć ją u siebie. Jak najczęściej oglądaj swój wzór w wyobraźni i porównuj się z nim!
Identyfikacja stanowi istotny aspekt techniki „trwałego obrazu”, a taki ma być właśnie twój obraz osiągniętego celu. Wzór jest bodźcem wyjątkowo silnym i potrafiącym dodać zapału!
5. Skorzystaj z nadzwyczajnych możliwości autohipnozy
Stosując autohipnozę możesz „zaprogramować” w swojej podświadomości pożądane motywacje działania i uczynić je częścią twojej osobowości.
Poznałeś zatem pierwsze ważne kroki treningu umysłu. dowiedziałeś się, jak dokonywać wyboru życzenia oraz jak wzmacniać motywację. Zanim jednak przejdziemy do praktycznych ćwiczeń, muszę cię zapoznać z podstawowymi prawami duchowymi, abyś mógł w pełni zrozumieć moją metodę i zrobić z niej właściwy użytek.
Jeśli pragniesz osiągnąć cel, musisz mieć pewność, że twoja motywacja jest dostatecznie silna, aby cię doń doprowadzić. Silna motywacja stanowi nieodzowny warunek każdego sukcesu, jest swoistym napędem, dzięki któremu posuwamy się do przodu. Jeśli podczas pieczenia ciasta wyłączysz nagle piekarnik, ciasto nie urośnie i wyjmiesz z pieca niejadalny półprodukt. Kiedy „ciasto twoich marzeń” pozbawisz wysokiej temperatury twego pragnienia, „wypiek” będzie nieudany. Dlatego, jeśli pragniesz osiągnąć cel, musisz stale pilnować, by ogień wiary i zapału palił się mocnym i równym płomieniem.
Stwierdzono, że najważniejszymi elementami motywacji ludzi sukcesu są radość i zainteresowanie.
Radość i zainteresowanie – jak blisko już do entuzjazmu niezbędnego do osiągnięcia powodzenia!
Jeśli jesteś absolutnie przekonany o korzyściach płynących z pracy zarówno dla ciebie, jak i twoich bliźnich, a obraz tego dobra stale masz przed oczami, na pewno nieobce jest ci też związane z tym uczucie radości, może poznałeś także smak entuzjazmu? Im więcej będzie w tobie przekonania, że robisz akurat to, czego los od ciebie oczekuje, z tym większą stanowczością i radością będziesz podążał drogą do celu.
Jeśli twoja praca sprawia ci przyjemność, to właściwie nie odbierasz jej jak „pracy”, bo jest akurat tym, co lubisz robić, dzięki niej możesz się realizować i rozwijać. Kiedy twoje zajęcie naprawdę cię interesuje, największe przeszkody nie będą w stanie zawrócić cię z drogi do celu. Pomyśl, jak silną motywację musieli mieć różni wielcy odkrywcy i wynalazcy, których nazwiska zna dziś każde dziecko, a którym współcześni nie szczędzili kpin i szyderstw, by zniechęcić ich do działania. Wygrali, bo całym sercem wierzyli w słuszność swej sprawy i nie wyobrażali sobie, że może się im nie udać. Sił dodawała im wizja osiągniętego celu, którą zawsze mieli przed oczami. Ty także osiągniesz sukces, jeśli ze szczerym zapałem i wiarą przystąpisz do realizacji twego pragnienia.
Musisz być jednak pewien, że twój cel jest ważny i potrzebny, i że żadne przeszkody nie zmienią twojej decyzji. Nic nie spada z nieba, nawet komuś, kto uprawia trening umysłu. Na sukces zawsze trzeba zapracować! Istnieją jednak techniki mogące wzmocnić, a nawet znacznie podwyższyć twoją motywację i gotowość wytrwania. Dlatego pragnę ci zwrócić uwagę na następujące prawidłowości – przemyśl je i od tej chwili zacznij się do nich stosować:
1. Zastąp negatywne elementy motywacji pozytywnymi
Jakże często sposobem na wzmocnienie motywacji są zawarte w niej elementy negatywne. Któż nie zna gróźb w rodzaju; „Jak nie zaczniesz przynosić lepszych stopni, nie dostaniesz kieszonkowego!” Albo : „Jak nie zrobię matury w wieczorówce, to już do końca życia nie uwolnię się od tej pracy!” Każdy z nas mógłby sobie przypomnieć własne negatywne motywacje. Rzecz w tym – i chciałbym to podkreślić z całym przekonaniem – że treści zawierające negację wcale nie działają motywacyjnie, przeciwnie, utrudniają pracę nad celem, a nierzadko są prawdziwym zagrożeniem dla jego realizacji.
Odwróćmy więc sytuację i zamiast koncentrować się na negatywnych skutkach naszego
ewentualnego niepowodzenia, skupmy nasze siły na sukcesie. Obawa przed klęską tylko ją przyciąga.
Dlatego oczekuj tego, co dobre! Wyobrażaj sobie jak to będzie, gdy osiągniesz cel. Wyobraź sobie siebie w wymarzonej sytuacji!
2. Jeśli zasłużyłeś, daj sobie nagrodę
Jeśli osiągnąłeś jeden z celów albo udało ci się pokonać kolejny prowadzący doń stopień, nie żałuj sobie nagrody. Niech to jednak będzie coś odpowiedniego i tylko wtedy, kiedy dokonałeś wyraźnego postępu w sprawie, nad którą pracujesz.
3. Wyznacz etapy prowadzące cię do celu
Jeśli wytyczyłeś sobie wielki cel, wymagający czasu do realizacji, najlepiej wyznacz etapy pośrednie.
Pokonywanie ich zachęci cię do dalszych postępów i umocni twoją wiarę w sukces. Jeśli zmierzasz do celu odległego, choć niezbyt wielkiego, może się zdarzyć, że stracisz cierpliwość i siłę napędową. Kiedy jednak zaczniesz pokonywać poszczególne etapy na drodze do sukcesu, odzyskasz siły i wiarę, i z tym większą radością przemierzysz drogę dzielącą cię od celu. Sukces dodaje skrzydeł!
4. Wybierz sobie kogoś, kto mógłby być twoim wzorem
Na pewno łatwiej uczyć się i pracować mając przed oczami wzór do naśladowania. Nie sposób przecenić roli dobrego przykładu w procesie wychowania. Dlatego też zastanów się, kto mógłby być dla ciebie takim wzorem. Nie chodzi o wyszukanie chodzącego ideału, wystarczy, że uznasz za bliską twoim wyobrażeniom jedną cechę podziwianej osoby i będziesz starał się rozwinąć ją u siebie. Jak najczęściej oglądaj swój wzór w wyobraźni i porównuj się z nim!
Identyfikacja stanowi istotny aspekt techniki „trwałego obrazu”, a taki ma być właśnie twój obraz osiągniętego celu. Wzór jest bodźcem wyjątkowo silnym i potrafiącym dodać zapału!
5. Skorzystaj z nadzwyczajnych możliwości autohipnozy
Stosując autohipnozę możesz „zaprogramować” w swojej podświadomości pożądane motywacje działania i uczynić je częścią twojej osobowości.
Poznałeś zatem pierwsze ważne kroki treningu umysłu. dowiedziałeś się, jak dokonywać wyboru życzenia oraz jak wzmacniać motywację. Zanim jednak przejdziemy do praktycznych ćwiczeń, muszę cię zapoznać z podstawowymi prawami duchowymi, abyś mógł w pełni zrozumieć moją metodę i zrobić z niej właściwy użytek.
Ćwiczenie 2: Wybór właściwego celu
1. Na oddzielnych kartkach wypisz wszystkie swoje życzenia i cele, rozłóż kartki przed sobą na stole.
2. Wyszukaj najmniej ważne z twoich życzeń i odłóż kartkę na bok. Spośród pozostałych wybierz następną z kolejnym mniej ważnym celem i również odłóż. Postępuj tak dalej, aż na stole zostanie tylko jedna kartka, kartka z najważniejszym i najpilniejszym życzeniem, sprawą, która najbardziej leży ci na sercu. Nie wyrzucaj kartek z mniej ważnymi celami! Kiedy spełni się już twoje największe pragnienie, będziesz ich potrzebował, żeby określić kolejny najważniejszy cel.
3. Masz przed sobą kartkę, na której zapisałeś najważniejszy dla ciebie cel. Opisałeś go tak, jak potrafiłeś. Na tym etapie znajomości metody treningu umysłu całkowicie to wystarcza. W kolejnych częściach dowiesz się, jak optymalnie sformułować życzenie w myślach i rozpocząć nad nim pracę.
4. Odsuń na bok myśl o pozostałych życzeniach! Wszystkie siły musisz teraz skupić na jednej sprawie.
Wykreśl ze świadomości inne cele. Zajmiesz się nimi później! Od tej chwili liczy się dla ciebie tylko ten jeden, najważniejszy!
5. Czy twój cel spełnia przesłanki niezbędne do realizacji?
Sprawdź, odpowiadając na następujące pytania:
Pytanie 1: Czy w twoim życzeniu zawarta jest myśl, że jest ono tym właściwym dla ciebie?
Jeśli to konieczne, sformułuj swój cel inaczej. Nie zawężaj go rozmaitymi detalami, zostaw sobie swobodę. Pamiętaj, że twoja podświadomość jest po twojej stronie, że pracuje, byś mógł znaleźć to, co dla ciebie najlepsze!
Pytanie 2: Czy całym sercem pragniesz, aby twoje życzenie się spełniło? Czy uwzględniłeś wszelkie konsekwencje jego spełnienia?
Pytanie 3: Czy porzuciłeś inne cele, które mogłyby stanąć na drodze temu najważniejszemu?
Pytanie 4: Czy spełnienie twojego życzenia nie przyniesie komuś szkody?
Pytanie 5: Czy spośród wszystkich twych pragnień ten cel ma na pewno pierwszeństwo, a może jest coś innego, czym pilnie powinieneś się zająć?
2. Wyszukaj najmniej ważne z twoich życzeń i odłóż kartkę na bok. Spośród pozostałych wybierz następną z kolejnym mniej ważnym celem i również odłóż. Postępuj tak dalej, aż na stole zostanie tylko jedna kartka, kartka z najważniejszym i najpilniejszym życzeniem, sprawą, która najbardziej leży ci na sercu. Nie wyrzucaj kartek z mniej ważnymi celami! Kiedy spełni się już twoje największe pragnienie, będziesz ich potrzebował, żeby określić kolejny najważniejszy cel.
3. Masz przed sobą kartkę, na której zapisałeś najważniejszy dla ciebie cel. Opisałeś go tak, jak potrafiłeś. Na tym etapie znajomości metody treningu umysłu całkowicie to wystarcza. W kolejnych częściach dowiesz się, jak optymalnie sformułować życzenie w myślach i rozpocząć nad nim pracę.
4. Odsuń na bok myśl o pozostałych życzeniach! Wszystkie siły musisz teraz skupić na jednej sprawie.
Wykreśl ze świadomości inne cele. Zajmiesz się nimi później! Od tej chwili liczy się dla ciebie tylko ten jeden, najważniejszy!
5. Czy twój cel spełnia przesłanki niezbędne do realizacji?
Sprawdź, odpowiadając na następujące pytania:
Pytanie 1: Czy w twoim życzeniu zawarta jest myśl, że jest ono tym właściwym dla ciebie?
Jeśli to konieczne, sformułuj swój cel inaczej. Nie zawężaj go rozmaitymi detalami, zostaw sobie swobodę. Pamiętaj, że twoja podświadomość jest po twojej stronie, że pracuje, byś mógł znaleźć to, co dla ciebie najlepsze!
Pytanie 2: Czy całym sercem pragniesz, aby twoje życzenie się spełniło? Czy uwzględniłeś wszelkie konsekwencje jego spełnienia?
Pytanie 3: Czy porzuciłeś inne cele, które mogłyby stanąć na drodze temu najważniejszemu?
Pytanie 4: Czy spełnienie twojego życzenia nie przyniesie komuś szkody?
Pytanie 5: Czy spośród wszystkich twych pragnień ten cel ma na pewno pierwszeństwo, a może jest coś innego, czym pilnie powinieneś się zająć?
Zastanów się, czego pragniesz
Znałem kiedyś pewną młodą kobietę, która w dzieciństwie uległa paraliżowi i odtąd poruszała się wyłącznie o kulach. Ponieważ bardzo chciała chodzić, postanowiła wypróbować rozmaite techniki leczenia niekonwencjonalnego, a także metodę treningu umysłu. Pracowała wytrwale, nie opuszczając żadnej godziny ćwiczeń. Nie zdziwiło mnie zatem specjalnie, kiedy po mniej więcej dwóch miesiącach dało się zauważyć wyraźne efekty jej wysiłków. Mogła też chodzić o jednej kuli, ba, jeśli celem było zrobienie tylko kilku kroków, potrafiła obejść się w ogóle bez podparcia. Wszystko wskazywało na to, że niebawem wyzdrowieje.
Nadszedł dzień, kiedy zaczęła się poważnie zastanawiać nad zmianami, jakie nieuchronnie nastąpią teraz w jej życiu. Nareszcie będzie mogła robić to, o czym marzyła przez tyle lat: uprawiać sport, spotykać się z przyjaciółmi, tańczyć. Jednocześnie jednak uświadomiła sobie, że będzie musiała uzupełnić wykształcenie i postarać się o pracę. Nie będzie już mogła liczyć na rentę inwalidzką, która do tej pory zapewniała jej spokojne i względnie dostatnie życie.
W głębi duszy nie była jeszcze gotowa do przyjęcia wszystkich konsekwencji faktu, że może prowadzić normalne życie. Przestraszyła się, że odtąd sama będzie się musiała troszczyć o swój byt. Już w następnych dniach jej stan zdrowia znacznie pogorszył się. Wkrótce po postępach w samodzielnym chodzeniu nie zostało śladu. Cóż się zatem stało?
Oprócz pragnienia powrotu do zdrowia kobieta miała jeszcze inne życzenie. Przyzwyczaiła się do swojej sytuacji i chciała nadal żyć spokojnie, nie musząc troszczyć się o własne utrzymanie. Jej pragnienie odzyskania zdrowia zderzyło się z pragnieniem prowadzenia życia może nie dostatniego, ale wolnego od trosk będących udziałem ludzi zdrowych. W starciu tym zwyciężyło pragnienie silniejsze i dlatego jej próba powrotu do normalnego życia musiała zakończyć się fiaskiem.
Zanim więc sformułujesz swoje życzenie, powinieneś się upewnić, czy jesteś gotów na przyjęcie sukcesu! Pomyśl, jakie zmiany w twoim życiu spowoduje spełnienie życzenia i czy naprawdę tego chcesz.
Jeśli w głębi serca nie jesteś gotów do podjęcia pracy, nie znajdziesz jej i nie pomoże ci w tym nawet trening umysłu, ponieważ tak naprawdę bardziej odpowiada ci leniuchowanie. Jeśli zaś pogardzasz innymi, nie znajdziesz przyjaciół. Tu także trening umysłu okaże się nieskuteczny: przyznaj, że w gruncie rzeczy wolisz własne towarzystwo. Mógłbym podać wiele podobnych przykładów na to, że pragnienie osiągnięcia sukcesu okazuje się złudne, gdy blokują go sprzeczne z nim życzenia.
Jeśli pragniesz sukcesu, musisz skupić wszystkie swoje siły życiowe na tym jednym celu,. Oto warunek powodzenia ! Jedynie wtedy trening umysłu może się okazać dla ciebie metodą skuteczną.
Nadszedł dzień, kiedy zaczęła się poważnie zastanawiać nad zmianami, jakie nieuchronnie nastąpią teraz w jej życiu. Nareszcie będzie mogła robić to, o czym marzyła przez tyle lat: uprawiać sport, spotykać się z przyjaciółmi, tańczyć. Jednocześnie jednak uświadomiła sobie, że będzie musiała uzupełnić wykształcenie i postarać się o pracę. Nie będzie już mogła liczyć na rentę inwalidzką, która do tej pory zapewniała jej spokojne i względnie dostatnie życie.
W głębi duszy nie była jeszcze gotowa do przyjęcia wszystkich konsekwencji faktu, że może prowadzić normalne życie. Przestraszyła się, że odtąd sama będzie się musiała troszczyć o swój byt. Już w następnych dniach jej stan zdrowia znacznie pogorszył się. Wkrótce po postępach w samodzielnym chodzeniu nie zostało śladu. Cóż się zatem stało?
Oprócz pragnienia powrotu do zdrowia kobieta miała jeszcze inne życzenie. Przyzwyczaiła się do swojej sytuacji i chciała nadal żyć spokojnie, nie musząc troszczyć się o własne utrzymanie. Jej pragnienie odzyskania zdrowia zderzyło się z pragnieniem prowadzenia życia może nie dostatniego, ale wolnego od trosk będących udziałem ludzi zdrowych. W starciu tym zwyciężyło pragnienie silniejsze i dlatego jej próba powrotu do normalnego życia musiała zakończyć się fiaskiem.
Zanim więc sformułujesz swoje życzenie, powinieneś się upewnić, czy jesteś gotów na przyjęcie sukcesu! Pomyśl, jakie zmiany w twoim życiu spowoduje spełnienie życzenia i czy naprawdę tego chcesz.
Jeśli w głębi serca nie jesteś gotów do podjęcia pracy, nie znajdziesz jej i nie pomoże ci w tym nawet trening umysłu, ponieważ tak naprawdę bardziej odpowiada ci leniuchowanie. Jeśli zaś pogardzasz innymi, nie znajdziesz przyjaciół. Tu także trening umysłu okaże się nieskuteczny: przyznaj, że w gruncie rzeczy wolisz własne towarzystwo. Mógłbym podać wiele podobnych przykładów na to, że pragnienie osiągnięcia sukcesu okazuje się złudne, gdy blokują go sprzeczne z nim życzenia.
Jeśli pragniesz sukcesu, musisz skupić wszystkie swoje siły życiowe na tym jednym celu,. Oto warunek powodzenia ! Jedynie wtedy trening umysłu może się okazać dla ciebie metodą skuteczną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
O mnie
Linki
Wyszukiwarki
Download
Archiwum bloga